Obrzędowość jesienna
Jesienne zwyczaje i obrzędy podlaskich Białorusinów prezentują się zdecydowanie najskromniej w stosunku do pozostałych pór roku. W pewnym stopniu wynika to z faktu, iż jesienią kończono zbiór płodów rolnych, które nie wymagały już tak licznych magicznych zabiegów ochraniających, jak żniwa. Zakończenie zbioru plonów z pól uroczyście świętowano podczas święta Bahacz, którego nazwa zachowała się jeszcze w pamięci białoruskich mieszkańców wschodniego Podlasia. Jest ona używana wymiennie z terminem Prieczysta odnoszącym się do święta Narodzin Matki Bożej (21 września). Jak wskazuje sama nazwa tego święta, Bahacz był ceremonią uroczystego zakończenia zbioru plonów. Jego nazwa wskazuje, że było to święto obfitości, dostatku oraz radości z zakończenia zbioru płodów rolnych.
Jednocześnie jesienią rozpoczynano nowy cykl upraw, siejąc zboża ozime. Właśnie wokół tej rolniczej pracy skupiały się liczne zwyczaje i wierzenia mające na celu zapewnić jak najkorzystniejsze warunki wzrostu tej jeszcze do niedawna podstawowej uprawy na Podlasiu. Siew zbóż ozimych miał miejsce około święta Narodzin Matki Boskiej, powszechnie zwanego wśród wiernych Kościoła katolickiego Siewną (8 września), natomiast w prawosławiu Narodzeniem Bogurodzicy (21 września). Co charakterystyczne, na jesieni rozpoczynano nowy rok liturgiczny zarówno w Kościele katolickim, jak i w prawosławnej Cerkwi. W Kościele nowy rok rozpoczyna pierwsza niedziela adwentu, natomiast w Cerkwi święto Narodzenia Matki Boskiej. Na Podlasiu ważnym jesiennym świętem związanym z kultem maryjnym była obchodzona w Kościele wschodnim Pokrowa, czyli Matka Boska Opiekuńcza (14 października). Jest to niezwykle ważne święto w białoruskim kalendarzu ludowym, bowiem uważano, że właśnie od niego rozpoczyna się czas zimowy. Jedną z oznak rozpoczęcia zimnej pory roku było zakończenie wypasu bydła na łąkach. Gospodarze rozpoczynali omłot zbóż, a gospodynie rozkładały krosna i zajmowały się tkactwem. Święto Pokrowy było ważnym dniem w ludowym kalendarzu prognoz pogody, w zależności od pogody w tym dniu przewidywano, kiedy rozpocznie się zima i czy będzie mroźna.
Jesień nieodłącznie kojarzy się ze wspomnieniem zmarłych, które w Kościele łacińskim ma miejsce 2 listopada. Podobnie, niemal w tym samym czasie, w Cerkwi prawosławnej wspomina się zmarłych w dniu dmitrewskiej rodzicielskiej soboty. Oba te święta nawiązują do przedchrześcijańskich tradycji, kiedy Słowianie czcili pamięć zmarłych podczas Dziadów. Spożywano wówczas rodzinny uroczysty posiłek o zaduszkowym charakterze o nieparzystej liczbie potraw, wśród których była też kucja. Potrawy te należało zostawić na stole na noc, wierzono bowiem, że skosztują je dusze zmarłych przodków. Gdyby nie zostawiono ich na noc, to gospodarze mogli spodziewać się w następnym roku nieszczęśliwych wydarzeń w gospodarstwie, zebrania niskich plonów, głodu, chorób, a nawet śmierci domownika.
Mikołaj Hajduk w „Pieśniach Białostocczyzny” zamieścił zbiór ponad trzydziestu jesiennych pieśni o bardzo różnorodnej tematyce. Jedna z nich zanotowana w Trześciance opowiada o wypasie wołów:
Pażanu voliki ŭ Papjale ranenka,
Napasu voliki, jak bočki, kruglenki,
Valy, mae valy, ne rana ja ŭstala –
Vy ne padeli, a ja nedaspala.
Valy ne padeli – kamary kusali,
A ja nedaspala – chlopcy dakučali.
Valy ne padeli, botrava malaja,
A ja nedaspala, bo jszcze maladaja.
Nagrania w archiwum (2)
- Czas trwania: 3 min 30 s
Oleń po boru choditОлень по бору ходіт
Tekst pieśni: Oleń po boru chodit
- Czas trwania: 1 min 23 s
Zotnij, Jasieńko, lipkuЗотній ясеньку ліпку
Tekst pieśni: Zotnij, Jasieńko, lipku