Kupała
Zwyczaje i wierzenia związane z wigilią Dnia św. Jana (Kupały) posiadają bardzo odległe tradycje, sięgające z pewnością czasów przedchrześcijańskich. Letnie przesilenie było kulminacyjnym momentem kultów solarnych, splatających się podczas tego święta z pierwiastkami akwatycznymi i wegetacyjnymi. Ich połączenie wyrażało pełną afirmację życia i wszelkich aspektów płodności. Podlascy Białorusini najkrótszą noc w roku nazywali kupałą lub kupalnocką. Istnieje kilka wersji wyjaśnienia etymologii tej nazwy, przy czym dwie najczęściej spotykane mówią o jej pochodzeniu od „kąpania się” oraz od nazwy słowiańskiego bóstwa. Jak podają średniowieczne opisy, podczas Kupały po raz pierwszy w roku kąpano się, skakano przez ogień, palono lub topiono słomianą kukłę mającą symbolizować właśnie te bóstwo. Na Podlasiu podczas najkrótszej w roku nocy palono ogniska i kąpano się w rzekach i strumieniach. Ogień posiadał w nich przede wszystkim moc oczyszczającą, przeskakując nad ogniskiem niejako poddawano się magicznemu działaniu płomieni. Miejsce na rozpalanie świętojańskiego ogniska wybierano poza zabudowaniami wsi, zazwyczaj na wzniesieniu, na skraju lasu lub pastwiska, jednak zawsze w pobliżu stawu lub strumienia czy rzeki. W zabawie przy ognisku uczestniczyli zarówno ludzie młodzi, którzy skakali przez nie i śpiewali pieśni, jak i starsi, którzy obserwowali popisy młodych. Palenie ogniska połączone było z biesiadowaniem, każdy z uczestników przynosił poczęstunek stosowny do swoich możliwości.
Nie jest wykluczone, na co wskazują zebrane w okresie międzywojennym materiały z sąsiedniego zachodniego Polesia, iż palenie ognisk świętojańskich było połączone niegdyś ze składaniem ofiary. Odnotowano bowiem wówczas jeszcze tradycję umieszczania czaszek zwierząt nad ogniskiem i ich palenia w trakcie zabawy. Znano także tam zwyczaj spalania kukły mającej przedstawiać czarownicę.
Z wigilią św. Jana kojarzony jest nieodłącznie zwyczaj puszczania na wodę przez panny wianków witych z różnych ziół. Po puszczeniu wianka na wodę, uważnie obserwowały, w jakim kierunku popłynie, co miało wskazać, skąd przybędzie przyszły mąż. Niekiedy wiły dwa wianki, np. z nawrotka i macierzanki, które po puszczeniu na wodę obserwowały, wróżąc z ich zetknięcia się ze sobą o szybkim swoim zamążpójściu. Zabawy związane ze świętem Kupały kończyły się często rytualną kąpielą w najbliższej rzece lub strumieniu. Wierzono powszechnie, że właśnie od tej nocy złe moce przebywające w wodzie tracą swą moc, co umożliwia bezpieczną kąpiel.
Podczas zabaw przy ognisku śpiewano pieśni, które niestety niemal całkowicie zaginęły. Warto zwrócić uwagę, że na obszarze Białorusi zapisano ponad tysiąc kupalnych pieśni, występuje w nich wiele archaicznych motywów, m.in. rozpalanie ognia z udziałem świętych lub nawet samego Boga. W tekstach pieśni zostały zawarte dawne praktyki magiczne i obrzędowe odnoszące się do letniego przesilenia. Pieśni były niezwykle ważną częścią obrzędu, towarzyszyły wszystkim ważniejszym wydarzeniom, jakie miały w nim miejsce.
Najkrótszą noc uznawano w wierzeniach ludowych za czas niezwykłej aktywności czarownic, które swymi czarami zagrażały ludziom i zwierzętom, ale także i uprawianym roślinom. Już rozpalając ognisko, zwracano uwagę, czy wszystkie kobiety ze wsi są obecne na zabawie przy ognisku, a nieobecne posądzano o to, że są czarownicami. W ludowych wierzeniach posiadały one umiejętność czynienia czarów i rzucania uroków, a nawet zamiany ludzi w demony lub zwierzęta. O niezwykłej aktywności czarownic w czasie Kupały mówiła pieśń zanotowana w końcu XIX wieku przez Michała Federowskiego w okolicach Świsłoczy, miejscowości położonej tuż przy obecnej granicy polsko-białoruskiej:
To to, kupalnaj nouczy,
Wypiekli wiedźmi uoczy, to to to.
Tab to, kab wiedźma nie chadziła,
Kab żyta nie kruciła, to to to.
To to, kab rasy nie źbirała,
Kab u piecze nie suszyła, to to to.
To to, kab u żarnuoch nie małoła,
Kab u harszkuoch nie waryła, to to to.
To to, kab dzieciej nie karmiła,
Kab wiedźmou nie pładziła, to to to.
W „Pieśniach Białostocczyzny” („Pesni Belastoččyny”) wydanych w 1997 roku w Mińsku Mikołaj Hajduk zamieścił teksty kilkunastu kupalskich pieśni. W niektórych z nich pojawia się postać Kupały, która należy do słowiańskiego panteonu bóstw związanych z letnim przesileniem:
Oj, rana na Ivana,
Proci Ivana nočka mala.
– Dze, Kupalka, načavla?
– Načavala ŭ čystym poli,
U čystym poli sjarod žyta.
– Čym, Kupalka, večarala?
– Varenički ŭsë jadala.
– Čym, Kupalka, zapivala?
– Garelačkaj zapivala,
Oj, rana na Ivana.